Mam nadzieję, że pierwsza część się spodoba. Z góry przepraszam, że jest trochę krótki ale obiecuję, że następne części będą dłuższe.
Zachęcam do komentowania bo komentarze zarówno te pozytywne i te negatywne naprawdę motywują. ;)) Nie przedłużając....Miłego czytania! ☺
Jeszcze kilka sekund. Jeszcze chwila.
3.
2.
1.
*klik*
Już za kilka dni dowiesz się czy to ty jesteś tą jedną z dziesięciu szczęściar, które poznają swoich ukochanych k-popowych idoli. Ale jakim cudem dziesiątka dziewczyn z Polski może poznać SHINee? Proste, SM zrobiło losowanie na kraj, z którego fanki SHINee będą mogły ich poznać. I wypadło na Polskę. Gdy się o tym dowiedziałaś twój krzyk słyszało chyba sąsiednie miasto. Miałaś numerek 2456, więc wątpiłaś, że to ty zostaniesz właśnie wylosowana ale i tak bardzo się cieszyłaś, że to właśnie twój ojczysty kraj został wylosowany.
*tydzień później*
Właśnie oglądałaś konferencje online na laptopie, na której SM ogłaszało jakie numerki zostały wylosowane. Menadżer SHINee wstał i właśnie miał przeczytać numerki. Serce zabiło ci mocniej.
^Menadżer^: Wylosowane numerki to:
123, 5647, 986, 03, 445, 3780, 2072, 1000, 2456, 69. Wylosowane osoby zostaną poinformowane wraz z tym zostaną omówione szczegóły dotyczące kolejności wylotów. To wszystko. Dziękuję."
***
Obudziłaś się na sofie. Obok siedziała twoja mama. Gdy ją zobaczyłaś uśmiechnęłaś się lekko.
- Co się stało? - zapytałaś cicho.
- _______! Wylosowali cię!
- To jednak mi się nie śniło! Aaaaa! - wrzasnęłaś a twoja mama aż podskoczyła. - Ale jak ja się znalazłam tutaj?
- Usłyszałam twój krzyk z góry, a gdy weszłam do pokoju ty leżałaś obok laptopa. Gdy do ciebie podbiegłam zerknęłam na laptopa i od razu domyśliłam się, że zemdlałaś po tym jak zobaczyłaś wyniki losowania.
Nie mogłaś w to uwierzyć! Ty, zwykła dziewczyna, po wakacjach chodząca do ostatniej klasy liceum, dobrze ucząca się, mająca chłopaka czyli po prostu przeciętna licealistka pozna swoich idoli, osoby ,które są sławne na całym świecie. Do tego wylecisz do kraju, gdzie zawsze chciałaś wyjechać.
***
Minął tydzień od losowania. Dzwonili już do twojej mamy, z którą wszystko omówili.
Miałaś to szczęście, że twój tata był Koreańczykiem i zanim zmarł zadbał o to abyś ty i twoja mama potrafiły mówić w języku polskim jak i również koreańskim. To właśnie między innymi dlatego zainteresowałaś się kulturą Korei jak i k-pop'em. A wracając do tematu.
Niestety bądź stety miałaś wylecieć jako dziesiąta czyli ostatnia, więc musiałaś czekać jeszcze miesiąc.
***
W internecie przeglądałaś jak dziewczyny spędzają te trzy dni z lśniącymi.
Chodzili razem na próby, do wesołego, miasteczka, do kawiarni albo siedzieli w dormie.
Oczywiście nie mieszkały z chłopakami w dormie ale miały pokój w hotelu nie opodal.
Na różnych stronach pisali nawet co ludzie sądzą o dziewczynach. Niestety było mało pozytywnych opinii na ich temat. Zastanawiałaś się co będą pisać o tobie bo idealna nie byłaś: miałaś długie blond włosy, od czasu do czasu z tęczowymi końcówkami, byłaś nawet wysoka gdyż miałaś prawie 170 cm, miałaś opaloną skórę oraz byłaś szczupła ale nie byłaś chudzinką co w Korei jest pożądane.
***
Jutro wylatujesz. Jesteś podekscytowana jak nigdy.Spojrzałaś na zegar, który wskazywał godzinę 12:23. Wstałaś z łóżka i zeszłaś na dół, gdzie czekały na ciebie dwa jeszcze ciepłe tosty. Wzięłaś talerz i wróciłaś do swojego pokoju. Włączyłaś swojego laptopa i podłączyłaś go do głośników, włączając przy tym również muzykę. Oczywiście playlistę z SHINee.
Zjadłaś tosty i poszłaś do łazienki wziąć szybki prysznic. Nałożyłaś na twarz trochę podkładu oraz lekko pomalowałaś rzęsy. Ubrałaś się w białe szorty i luźny, żółty top. W końcu po ogarnięciu trochę swojego pokoju, wzięłaś się za pakowanie, śpiewając do piosenki która właśnie leciała.
-Everybody, everybody, every everybody... Hmm, no dobra co by tu wziąć...
Na te wyjątkowe 3 dni wybrałaś: czarną krótką sukienkę, dwie bluzy, jedną szarą, jedną błękitną, 2 pary jeansowych spodenek oraz jedne dresy, 3 bluzki w tym 2 z odkrytym brzuchem bo w lato właśnie takie bluzki nosiłaś najczęściej, jedne czarne, krótkie trampki, jedne kolorowe sandałki oraz jedne czarne szpilki, oczywiście nie wspominając już o bieliźnie i rzeczach typu szczoteczka do zębów.
***
Godzina 9:56. Jesteś właśnie w drodze na lotnisko. O godz. 10:45 masz samolot.
Powinnaś się cieszyć, że już za kilkanaście godzin będziesz w Korei i do tego, będziesz lecieć pierwszą klasą, ale niestety twój chłopak musiał zepsuć ci humor. Nie podobało mu się to, że wyjeżdżasz ale przecież to jest tylko kilka dni. Wyszedł ode ciebie wczoraj wieczorem trzaskając drzwiami i do tej pory się do ciebie nie odezwał. Nie wiesz czemu taki jest ale skoro jest twoim chłopakiem to powinien cieszyć się moim szczęściem. Trudno, musisz na razie o tym zapomnieć, porozmawiasz z nim jak wrócisz z Korei, teraz najważniejsze jest aby zrobić dobre wrażenie na SHINee i dobrze się z nimi bawić w ciągu tych trzech dni.
Z zamyślenia wyrwał cię głos mamy:
-_______, jesteśmy na miejscu.
Wysiadłaś z samochodu i weszłaś z mamą na teren lotniska. Usiadłaś na chwilę na ławce, gdy usłyszałaś jak ktoś woła twoje imię. Po głosie od razu wiedziałaś, że jest to twoja najlepsza przyjaciółka _______.
-_______! No chyba nie chcesz wylecieć bez pożegnania ze mną?! - niska brunetka podbiegła do ciebie zdyszana.
-Nie no co ty, miałam do ciebie dzwonić - przyjaciółka spojrzała na ciebie morderczym wzrokiem.
-Jak ______? Dzwonił albo pisał? Nie powinien się na ciebie obrażać. Przecież twoje szczęście jest najważniejsze. Poza tym to tylko kilka dni. - zaczęła jak zwykle gadać szybko i dużo.
-Nie, nie odzywał się. - _____ spojrzała na ciebie smutnym uśmiechem.
Nagle usłyszałaś głos swojej mamy:
-Chodź ______, bo się spóźnisz!
-Już idę!
Przytuliłaś się z przyjaciółką i odeszłaś od niej. Denerwowałaś się jak nigdy. Chociaż latałaś już samolotami to ten lot miał być inny i to nie tylko dlatego, że po raz pierwszy będziesz lecieć pierwszą klasą ale lecisz do miejsca gdzie zawsze chciałaś wyjechać, po to aby zobaczyć nawet z daleka jakąś gwiazdę ale również dla swojego ojca,który zawsze chciał cię tam zabrać ale niestety nie zdążył. Pożegnałaś się z mamą, która o mało co się nie popłakała.
Weszłaś na pokład samolotu, zajęłaś miejsce obok okna. Gdy wystartowaliście założyłaś słuchawki i odpłynęłaś do krainy snów.

















